Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2011

Dystans całkowity:147.46 km (w terenie 47.00 km; 31.87%)
Czas w ruchu:09:10
Średnia prędkość:16.09 km/h
Maksymalna prędkość:61.31 km/h
Suma podjazdów:48000 m
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:36.87 km i 2h 17m
Więcej statystyk

Dziś pojechałem w teren. W poszukiwaniu nowych tras

Środa, 21 września 2011 · Komentarze(0)
Ależ się najeździłem dzisiaj. Choć ciągle mi mało. Jedyne co mnie denerwowało to muszki. Trochę popadało i muszek wszędzie pełno. Nie polecam jazdy z otwartymi ustami :P

Poruszałem się dziś m.in. po fragmentach Krakowskiego Maratonu Rowerowego. Od jakiegoś czasu planuję wziąć udział w tej imprezie, więc pora nieco bliżej zapoznać się z trasami ;)

Zastanawiałem się niedawno nad tym jakie opony kupię gdy na Rocket Rony nadejdzie czas. Myślałem o Continentalach Race King lub Mountain King. Mają niezłe opinie, a poza tym są znacznie tańsze niż Schwalbe. Dziś upewniłem się że najprawdopodobniej znów będą to Rocket Rony, ewentualnie Racing Ralphy. Jeździłem w prawie każdych możliwych warunkach. Włącznie z głębokim sypkim piachem. Rakiety poradziły sobie ze wszystkim zachowując świetną, wręcz niewiarygodną przyczepność. Ma się wrażenie że same sobie wybierają optymalną drogę. Kuszą mnie też Racing Ralphy, jeśli byłyby choć trochę trwalsze zachowując podobne parametry to może warto, czas pokaże.

Miałem coś jeszcze napisać, ale chyba jestem zbyt zmęczony. A pracy mam jeszcze dużo oprócz tego. Najwyżej następnym razem dokończę wpis :)

Tutaj fotka zrobiona przez wyjazdem.

Krótka wycieczka z kumplem

Piątek, 16 września 2011 · Komentarze(0)
Muszę zacząć jeździć z aparatem, bo inaczej te wpisy są nijakie. Dziś na ten przykład spotkałem Fiata 850 Coupé, perełka po prostu! Obiecuję że jeszcze zrobię mu zdjęcia i wrzucę na bloga ;) Mam tylko mały problem gdzie by schować ten aparat. Coś będę musiał wykombinować.

W zasadzie to Fiata pokazał mi kumpel którego dziś wyciągnąłem na przejażdżkę. Pokazał mi kilka nowych ścieżek, więc będę miał co zwiedzać następnym razem :)

vmax

Czwartek, 15 września 2011 · Komentarze(0)
Przednie koło nieco bije mi na bok w jednym miejscu (to chyba ta guma), więc miałem nie jeździć zbyt szybko. Z resztą przecież ciężko się rozpędzić na terenowych oponach... Mimo to dzisiejszy vmax to 61.31 km/h.



No nic nie poradzę, ten rower jedzie sam. Miałem dziś dużo więcej czasu, więc nawet zdążyłem odpocząć po drodze. W zasadzie to nie miałem żadnego określonego celu. Pojeździłem trochę po mieście, trochę po okolicznych wsiach i tak mi czas zleciał. Wjechałem też nieco w teren (wreszcie). Amortyzator nieźle trzyma ciśnienie, bo po roku wciąż miał 110psi. Dopompowałem do 120 (przytyłem :D) i wydawało mi się że to zbyt wiele. Koło odbijało się przy szybkiej jeździe po dziurach. Na szczęście zorientowałem się że tłumienie odbicia mam ustawione na minimum. Ustawiłem mniej więcej na połowę i potem jeździło mi się już o wiele lepiej.

Pierwsza w tym roku wycieczka

Środa, 14 września 2011 · Komentarze(0)
Ruszam z blogiem!

Dość późno to prawda, ale z powodów zdrowotnych straciłem prawie cały sezon...

Nie miałem dziś zbyt wiele czasu. Rower przywiozłem z serwisu gdzie odpowietrzono hamulec ok. 18, psiknąłem trochę na łańcuch i przerzutki, przełożyłem licznik na mostek i ruszyłem w drogę.

Taka krótka rundka na rozgrzewkę, 20km. w nieco ponad godzinę, w zasadzie cały czas asfalt. Nic specjalnego. Po 19 zaczyna już się robić ciemno więc wracałem po ciemku. Niestety dętka Panaracera kupiona niedawno spisuje się beznadziejnie... Zobaczymy jak będzie dalej. Myślę że najlepiej by było kupić nową Schwalbe lub załatać "starą" bo uszkodzenie jest mikroskopijne.