vmax
Czwartek, 15 września 2011
· Komentarze(0)
Przednie koło nieco bije mi na bok w jednym miejscu (to chyba ta guma), więc miałem nie jeździć zbyt szybko. Z resztą przecież ciężko się rozpędzić na terenowych oponach... Mimo to dzisiejszy vmax to 61.31 km/h.

No nic nie poradzę, ten rower jedzie sam. Miałem dziś dużo więcej czasu, więc nawet zdążyłem odpocząć po drodze. W zasadzie to nie miałem żadnego określonego celu. Pojeździłem trochę po mieście, trochę po okolicznych wsiach i tak mi czas zleciał. Wjechałem też nieco w teren (wreszcie). Amortyzator nieźle trzyma ciśnienie, bo po roku wciąż miał 110psi. Dopompowałem do 120 (przytyłem :D) i wydawało mi się że to zbyt wiele. Koło odbijało się przy szybkiej jeździe po dziurach. Na szczęście zorientowałem się że tłumienie odbicia mam ustawione na minimum. Ustawiłem mniej więcej na połowę i potem jeździło mi się już o wiele lepiej.
No nic nie poradzę, ten rower jedzie sam. Miałem dziś dużo więcej czasu, więc nawet zdążyłem odpocząć po drodze. W zasadzie to nie miałem żadnego określonego celu. Pojeździłem trochę po mieście, trochę po okolicznych wsiach i tak mi czas zleciał. Wjechałem też nieco w teren (wreszcie). Amortyzator nieźle trzyma ciśnienie, bo po roku wciąż miał 110psi. Dopompowałem do 120 (przytyłem :D) i wydawało mi się że to zbyt wiele. Koło odbijało się przy szybkiej jeździe po dziurach. Na szczęście zorientowałem się że tłumienie odbicia mam ustawione na minimum. Ustawiłem mniej więcej na połowę i potem jeździło mi się już o wiele lepiej.

